Naprawdę nie wiem, co mnie dzisiaj wzięło na słuchanie w nocy folderów z setami. W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, skąd ja mam na dysku taki zajebisty happy hardcoreowy mix. Podszedłem do kompa, i mnie kurde olśniło.
Spokojnie. nie popadłem jeszcze w samouwielbienie.
A wy słuchajcie, bo warto.
Rok mniej więcej 2013.
A ja dziękuję za Muzykę. I nie słuchaj znawców kobiet, co to znowu w życiu im nie wyszło.
Żadna panna nie jest powodem do rozważania zakończenia swojego żywota. Jeżeli rzeczywiście masz takie myśli, to albo trzeba porozmawiać z jakimś prawdziwym przyjacielem, albo od razu lekarz. Nie ma co się wstydzić. Jeżeli wypisujesz takie rzeczy, żeby zwrócić na siebie uwagę, a pisałeś też o tym już w lutym, no to jako obserwator z boku mogę powiedzieć Ci, że u Natalii wzbudzi to raczej śmiech, lub zażenowanie. Napiszę do Ciebie też prywatnie, ale zostawiam to tutaj, bo my się praktycznie nie znamy, a może ktoś Ci bliższy to przeczyta i z tobą pogada.
@misiek problem w tym, że nie ma czego zazdrościć. A ja jestem obecnie idealnym kandydatem do domku wieczngo.
@misiek trzymaj.
https://drive.google.com/file/d/1-FsEiH0J9IEKNsbceURK3_y8B4_IbgGW/view?usp=sharing
Ale zazdrościcie mu czy jak? Znajdzcie se własną Natalę i bedzie po problemie. Co do muzy, można mp3 prosić?
Olej ją panie, tego kwiatu jest pół światu.
Dobra muza kopulacyjna i do tańczenia, ale słuchać tu nie ma czego
lepiej seta posłuchajta a nie marudzita 😀
No właśnie, czas zdjąć płyte z talerza, i zmienić na jakiś inny vinyl, bo granie w kółko jednegoi tego samego kawałeczka w końcu się robi nudne
natala i natala oh iah XD
A ten znowu z Natalą. Weź że chłopie zmień płytę, zajmij się czymś pożytecznym i przestań jączeć.
Nie lubię takiej rąbanki.