Natala by to lepiej zmixowała.

Naprawdę nie wiem, co mnie dzisiaj wzięło na słuchanie w nocy folderów z setami. W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, skąd ja mam na dysku taki zajebisty happy hardcoreowy mix. Podszedłem do kompa, i mnie kurde olśniło.
Spokojnie. nie popadłem jeszcze w samouwielbienie.
A wy słuchajcie, bo warto.
Rok mniej więcej 2013.

12 komentarzy

  1. Żadna panna nie jest powodem do rozważania zakończenia swojego żywota. Jeżeli rzeczywiście masz takie myśli, to albo trzeba porozmawiać z jakimś prawdziwym przyjacielem, albo od razu lekarz. Nie ma co się wstydzić. Jeżeli wypisujesz takie rzeczy, żeby zwrócić na siebie uwagę, a pisałeś też o tym już w lutym, no to jako obserwator z boku mogę powiedzieć Ci, że u Natalii wzbudzi to raczej śmiech, lub zażenowanie. Napiszę do Ciebie też prywatnie, ale zostawiam to tutaj, bo my się praktycznie nie znamy, a może ktoś Ci bliższy to przeczyta i z tobą pogada.

  2. No właśnie, czas zdjąć płyte z talerza, i zmienić na jakiś inny vinyl, bo granie w kółko jednegoi tego samego kawałeczka w końcu się robi nudne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EltenLink